Hejo witam was!Dziś mój pierwszy rozdział ,mam nadzieje że się spodoba.Nie jest za długi bo pomysły wypadają mi z głowy.A oto rozdział.
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
Do szkoły wszedł Leon z różami w ręku.Podchodził do każdej dziewczyny po kolei i wręczał jej róże.Poczekałam z Lu 5 min a Verdas podszedł do nas wręczył swojej siostrze róże ,a do mnie się uśmiechną ,popatrzył na wielki jeszcze bukiet i wyciągnął z samego środka lizak w kształci serca.
-Wesołego Walentego drogie panie- Ludmi się zaśmiała a ja zarumieniła .Leon odszedł rozdawać dalej róże i mrugając do mnie.
-Uuu ktoś się zakochał- Krzyknęła na całą szkołę.Ja zatkałam jej buzie ręką.
-Wcale nie ,po prostu twój brat jest słodki - Szepnęłam do niej ,ona już miała odpowiedzieć kiedy zadzwonił dzwonek .Poszłam z Luśką na historie.Usiadłam koło niej w ławce i czekałyśmy na nauczycielkę.Gdy lekcja się zaczęła robiłam notatki.
-Od Leona-Szepnęła mi Lu podając złożoną kartkę.Rozłożyłam ją i zaczęłam czytać.
"Idziemy po lekcjach na spacer?"
Popatrzyłam na Verdasa a on mi posłał jeden ze swoich zniewalających uśmiechów.Wyrwałam kartkę z końca zeszytu i zaczęłam pisać.
"No ba .Widzimy się przed szkołą "
Złożyłam kartkę i podałam Lu a ona dalej .
Zadzwonił ostatni dzwonek dziś.Wyszłam przed szkołę i usiadłam na ławce czekając na Leona.
-Zgadnij kto to?-Rozpoznałam te perfumy.
-Leon ,idziemy-Zapytałam a on pokiwał głową rozmawialiśmy o wszystkim i niczym.Zatrzymała mnie mała informacja na słupku informacją o konkursie.Osoba która wyśle najśmieszniejsze zdjęcie z wakacji wygra 5 osobową wycieczkę do Londynu na miesiąc oraz pozna same One direction.
-Wracamy-Zapytał Verdas pokazując swój zegarek z godziną 21:00.Pokiwałam głową na "TAK"i ruszyłam .Dziś piątek więc jutro wolne od szkoły.Musze powiedzieć Lu o tym konkursie.Po 10 min byliśmy już na miejscu.Weszłam do domu a za mną Leon poszliśmy do kuchni.
-Kto dziś robi kolacje-Zapytałam wyjmując sok bananowy.
-Fede- Odpowiedział zabierając mi sok i pijąc z gwinta ,ja korzystając z okazji złapałam za dół i popchnęłam do góry czego skutkiem było wylanie soku na twarz Leon.On odkaszlając popatrzył na mnie złowrogo i powiedział.
-Radze ci uciekać-Ja nie czekając rzuciłam się do ucieczki ale to nic nie dało Leon mnie złapał i położył na kanapie, zaczął mnie gilgotać.Śmiałam się tak głośno że Ludmiła i Federico przyszli na dół. Gdy było już po wszystkim Fede poszedł robić kolacje,po 30 min zawołał nas.Wszystko wyglądało rewelacyjnie ,gdy zjadłam a Lu posprzątała poszłam na górę się przyszykować do spania.W łazience rozebrałam się do naga i peszłam pod prysznic namydliłam ciało czekoladowym żelem a włosy wiśniowym szamponem.Wyszłam z kabiny i powycierałam ciało zielonym ręcznikiem ,włosy wysuszyłam i ubrałam sweet piżamę z kotkiem w okularach .Poszłam do pokoju rozejrzałam się po nim i posądziłam że muszę zrobić tu renamęt.Przykryłam się kołdrą i zgasiłam lampkę po chwili morfeusz wziął mnie w swoje objęcia.<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
Helo laski!
To mój 1 rozdział mam nadzieje że się podoba starałam się .Liczę na komy.
2 komentarze -2 rozdział
sobota, 30 sierpnia 2014
wtorek, 26 sierpnia 2014
prolog
Postanowiłam że napisze nową historie a oto prolog.
Violetta.
Obudziły mnie promienie słońca ,dziś walentynki!Popatrzyłam na budzik i zobaczyłam 5:00 wow za wcześnie ,ale i tak nie zasne.Wstałam i powlekłam się do łazienki.Rozebrałam się i weszłam do kabiny po wszystkim wytarłam ciało i wysuszyłam włosy zrobiłam makijaż i założyłam wcześniej przygotowane ciuchy.Zeszłam na dół zrobić śniadanie.Skoro dziś walentynki to poświęcę się i dla każdego zrobię inne śniadanie.I po godzinnej pracy wyszły rezultaty to dla mnie ,to dla Lu ,to dla Leona a to dla Fede .Powoli każdy z chodził na dół najpierw Leon gdy zobaczył śniadanie które podpisałam jego imieniem od razu oczy mu się zaświeciły.Później Fede i powtórzyła się historia na końcu zeszła Lu.
-Ślicznie wyglądaż , jedz szybko- Pochwaliłam ją.
-Nawzajem kochana- Uśmiechnęła się szeroko.Gdy każdy zjadł wybraliśmy się do szkoły.Tylko Leon powiedział że zaraz przyjdzie .Dziś impra walentynkowa już nie mogę się doczekać ,tak rozmyślałam ,że nie zauważyłam że jestem na miejscu poszłam z luśką do szafek.Gdy wyciągneliśmy potrzebne książki poplotkowaliśmy troche ale przeszkodził nam......
<<<<<<<<<<<<<<<<<
Wiem krótki ale to prolog.
piątek, 8 sierpnia 2014
Wracam !!
Hejo kochani wiem że dawno mnie tu nie było ,ale nie miałam pomysłów.A teraz wracam ze zdwojonymi siłami.Pozdrawiam osoby które jak na razie komentowały czyli:Vivien Verdas ,Leontta MIVida oraz moja kochana zboczona Żelkami Naćpana Natalia.Kocham was dziewczyny.
Dziś napisze jeszcze 5 rozdział i mam nadzieje że będzie chociaż 1 kom.
No to tyle papa kochani.
Dziś napisze jeszcze 5 rozdział i mam nadzieje że będzie chociaż 1 kom.
No to tyle papa kochani.
Subskrybuj:
Posty (Atom)