sobota, 30 sierpnia 2014

1 rozdział

Hejo witam was!Dziś mój pierwszy rozdział ,mam nadzieje że się spodoba.Nie jest za długi bo pomysły wypadają mi z głowy.A oto rozdział.
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
Do szkoły wszedł Leon z różami w ręku.Podchodził do każdej dziewczyny po kolei i wręczał jej róże.Poczekałam z Lu 5 min a Verdas podszedł do nas wręczył swojej siostrze róże ,a do mnie się uśmiechną ,popatrzył na wielki jeszcze bukiet i wyciągnął z samego środka lizak w kształci serca.
-Wesołego Walentego drogie panie- Ludmi się zaśmiała a ja zarumieniła .Leon odszedł rozdawać dalej róże i mrugając do mnie.
-Uuu ktoś się zakochał- Krzyknęła na całą szkołę.Ja zatkałam jej buzie ręką.
-Wcale nie ,po prostu twój brat jest słodki - Szepnęłam do niej ,ona już miała odpowiedzieć kiedy zadzwonił dzwonek .Poszłam z Luśką na historie.Usiadłam koło niej w ławce i czekałyśmy na nauczycielkę.Gdy lekcja się zaczęła  robiłam notatki.
-Od Leona-Szepnęła mi Lu podając złożoną kartkę.Rozłożyłam ją i zaczęłam czytać.
                                                     "Idziemy po lekcjach na spacer?"
Popatrzyłam na Verdasa a on mi posłał jeden ze swoich zniewalających uśmiechów.Wyrwałam kartkę z końca zeszytu i zaczęłam pisać.
                                                    "No ba .Widzimy się przed szkołą "
Złożyłam kartkę i podałam Lu a ona dalej .
  Zadzwonił ostatni dzwonek dziś.Wyszłam przed szkołę i usiadłam na ławce czekając na Leona.
-Zgadnij kto to?-Rozpoznałam te perfumy.
-Leon ,idziemy-Zapytałam a on pokiwał głową rozmawialiśmy o wszystkim i niczym.Zatrzymała mnie mała informacja na słupku informacją o konkursie.Osoba która wyśle najśmieszniejsze zdjęcie z wakacji wygra 5 osobową wycieczkę do Londynu na miesiąc oraz pozna same One direction.
-Wracamy-Zapytał Verdas pokazując swój zegarek z godziną 21:00.Pokiwałam głową na "TAK"i ruszyłam .Dziś piątek więc jutro wolne od szkoły.Musze powiedzieć Lu o tym konkursie.Po 10 min byliśmy już na miejscu.Weszłam do domu a za mną Leon poszliśmy do kuchni.
-Kto dziś robi kolacje-Zapytałam wyjmując sok bananowy.
-Fede- Odpowiedział zabierając mi sok i pijąc z gwinta ,ja korzystając z okazji złapałam za dół i popchnęłam do góry czego skutkiem było wylanie soku na twarz Leon.On odkaszlając popatrzył na mnie złowrogo i powiedział.
-Radze ci uciekać-Ja nie czekając rzuciłam się do ucieczki ale to nic nie dało Leon mnie złapał i położył na kanapie, zaczął mnie gilgotać.Śmiałam się tak głośno że Ludmiła i Federico przyszli na dół.                             Gdy było już po wszystkim Fede poszedł robić kolacje,po 30 min zawołał nas.Wszystko wyglądało rewelacyjnie ,gdy zjadłam a Lu posprzątała poszłam na górę się przyszykować do spania.W łazience rozebrałam się do naga i peszłam pod prysznic namydliłam ciało czekoladowym żelem a włosy wiśniowym szamponem.Wyszłam z kabiny i powycierałam ciało zielonym ręcznikiem ,włosy wysuszyłam i ubrałam sweet piżamę z kotkiem w okularach .Poszłam do pokoju rozejrzałam się po nim i posądziłam że muszę zrobić tu renamęt.Przykryłam się kołdrą i zgasiłam lampkę po chwili morfeusz wziął mnie w swoje objęcia.<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
Helo laski!
To mój 1 rozdział mam nadzieje że się podoba starałam się .Liczę na komy.
2 komentarze -2 rozdział

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz