VIOLETTA
Bal
miną bez żadnych komplikacji.Nudno i ponuro.Gdy rano się obudziłam
poszłam do łazienki ,zrobiłam poranne czynności i założyłam to.Poszłam zrobić dla nas śniadanie dla mnie i dziewczyn.Nareszcie niedziela ,dzień w którym mam wolne.Umówiłam się z Leonem na spacer po parku,nie wiem co założyć.Poszłam do pokoju i wybrałam kilka zestawów ten ,ten i ten .Postanowiłam ubrać strój nr.1.Naszykowałam ciuch i dodatki ,po wszystkim poszłam do kuchni.Były już tam wszystkie dziewczyny.
-Hej Naty ,hej Lu.-One do mnie się uśmiechnęły i ruszyły do pokoju się przebrać.
-A mi to już nie powiesz dzień dobry .Przecież ja jestem wielka Step ,gwia..
-Stop!Skąd wzięłaś ten strój-Powiedziałam zła.Naszykowałam go przecież na spacer.
-A wisiał na wieszaku w pokoju.-I oblała go specjalnie truskawkowym sokiem.
-To to moja sukienka ,oddawaj.-Krzyczałam a ona mnie uderzyła oddałam jej.I tak zaczęła się wojna.Dziewczyny próbowali nas rozdzielić ,jednak na nic.Później przyszły Fran ,Cami ,Emma i Lara.Też próbowali nas rozdzielić.Po 5 minutach przyszli chłopaki bo usłyszeli jakieś krzyki.Gdy nas zobaczyły zaczęły robić to co reszta.Dopiero Maxi odciągną mnie a Marco tą żmiję.Przecież dobrze wiedziała że zakładam te strój ,bo jak wczoraj mówiłam im ,przed jakimi ciuchami nie mogę się zastanowić.
-To ona ,ona ukradła mi ten strój i do tego go oblała sokiem-Powiedziałam zła.Jednak oni zajmowali się Stephanią która miała letko podbite oko .A ja ,wszędzie siniaki i do tego krew z nosa.Wściekła uciekłam do pokoju.Płakałam ,nie interesują się mną.Ona już dużo mi zrobiła ,np.:powiedziała dziewczyną że kiedyś pożałuję że się urodziła.Ja już dłużej nie mogę.Spytam się dyrektora czy mogę gdzie indziej mieszkać.Wyjęłam walizkę ,w trakcie pakowania usłyszałam że ktoś wchodzi do pokoju .Odwróciłam się i zobaczyłam wszystkich.
-Dlaczego ją uderzyłaś-Zapytała Fran
-Francesca przecież wcal..-Chciał jako jedyny mnie bronić.
-Nie uderzyłam ,jak mi nie wierzycie to nie moja sprawa.Wyprowadzam się .Dziewczyny zawiodłam się na was ,przecież mnie znacie od dzieciństwa a wy mi nie wierzycie-Łza poleciała mi po poliku.Im zmieniły się miny na smutne.Ja szybko się spakowałam,wzięłam walizkę i wyszłam.Po drodze Leon się do mnie przyłączył.Pocieszał mnie i ocierał łzy.Jednak to nie pomagało.Od teraz to już nie moi przyjaciele.
poniedziałek, 12 maja 2014
Dzieki.
Dziękuję kochani za 110 wyświetleń.Mam bloga ok.miesiąca a już tyle osób weszło na ten beznadziejny blog.Dziękuję jeszcze raz.
niedziela, 11 maja 2014
Rodział 3
"W twoich oczach widzę świat w kolorach.
W twoich ramionach poznałam miłość.
Widzi we mnie ona to samo?
Chce on ze mną być?
Powiedz mi że ty bijesz dla mnie też.
Czujemy to oboje, serce nam to mówi
i ucho słyszy delikatny nasz szept. "
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
Leon <3
Promienie słońce bezczelnie mnie budzą.Nie mając wyboru wyturlałem się z łóżka i na kolanach poszłam do łazienki.Ubrałem strój do bieganie i wyszedłem na podwórko.Biegałem myśląc o Violettcie.Ostatnio śni mi się w nocy,że trzymamy się za rękę i spacerujemy po parku.Te sny są coraz bardziej dziwne.Może Viola jest piękna ,miła,delikatna po prostu przeciwieństwo mojej dziewczyny ale i tak ją kocham najbardziej na świecie.Wyciągnąłem mój telefon i zobaczyłem że jest już 12:00.Miałem zawracać ale zauważyłem coś czego nigdy w życiu nie chciałem zobaczyć ,łzy momentalnie spłynęły mi po policzku.Biegłem ile sił w nogach do mojego pokoju.Gdy byłem na miejscu położyłem się na łóżku i płakałam w poduszkę.Po 10 minutach przyszli do mnie chłopaki,usiedli obok mnie i pocieszali.
-Leon ,stary co jest ,co się stało?
-Step ,ona ,ona ..
-Co ona!-Krzyknął Maxi
-Bo jaaa ..jak co ranno poszedłem biegać i po drodze zobaczyłem jąąą ...jakk ...jak ...jak ona całowała się z jakimś fagasem a później poszła z nim do samochodu!!!!!!!!-Krzyknąłem jąkając się.
-Sary ona nie była ciebie warta-Pocieszał Marco
-Ale ja ją kochałem
-Wiemy...a pójdziesz dziś na bal?-Zadał pytanie Fede
-Muszę.
-No to chodźcie,musimy kupić marynarki-Zawiadomił nas Maxi.Ja jeszcze się przebrałam i poszedłem z nimi .Po wszystkim poszliśmy do domu się przebrać i ruszyliśmy po dziewczyny.
VIOLETTA
Jest już 15:00.Poszłam się przebrać ,umalować i zrobić fryzurę.Pomagałyśmy sobie z dziewczynami.Emma,Lara,Fran i Cami przyszły do nas z swoimi rzeczami.O dziwo Stephani jeszcze nie ma,ciekawe dla czego.Gdy była 16:40 usłyszeliśmy pukanie.
LEON
Zapukaliśmy do ich drzwi.Najpierw byliśmy w pokoju Emmy i innych ale ich tam nie było więc pewnie są tu.Już Maxi miał jeszcze raz zapukać ale usłyszeliśmy stukot szpilek .Otworzyły nam dziewczyny.Opadła mi kopara na ich widok ,ale nie na tylko mi reszcie też buzia opadła.Lu miała na sobie to i to .Cami to i to .Fran to .Emma to i to .Naty to .Lara to i to i Violetta miała to , to i to .Każdy wziął swoją partnerkę pod rękę ,w moim przypadku była to Violetta i ruszyliśmy na bal.
W twoich ramionach poznałam miłość.
Widzi we mnie ona to samo?
Chce on ze mną być?
Powiedz mi że ty bijesz dla mnie też.
Czujemy to oboje, serce nam to mówi
i ucho słyszy delikatny nasz szept. "
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
Leon <3
Promienie słońce bezczelnie mnie budzą.Nie mając wyboru wyturlałem się z łóżka i na kolanach poszłam do łazienki.Ubrałem strój do bieganie i wyszedłem na podwórko.Biegałem myśląc o Violettcie.Ostatnio śni mi się w nocy,że trzymamy się za rękę i spacerujemy po parku.Te sny są coraz bardziej dziwne.Może Viola jest piękna ,miła,delikatna po prostu przeciwieństwo mojej dziewczyny ale i tak ją kocham najbardziej na świecie.Wyciągnąłem mój telefon i zobaczyłem że jest już 12:00.Miałem zawracać ale zauważyłem coś czego nigdy w życiu nie chciałem zobaczyć ,łzy momentalnie spłynęły mi po policzku.Biegłem ile sił w nogach do mojego pokoju.Gdy byłem na miejscu położyłem się na łóżku i płakałam w poduszkę.Po 10 minutach przyszli do mnie chłopaki,usiedli obok mnie i pocieszali.
-Leon ,stary co jest ,co się stało?
-Step ,ona ,ona ..
-Co ona!-Krzyknął Maxi
-Bo jaaa ..jak co ranno poszedłem biegać i po drodze zobaczyłem jąąą ...jakk ...jak ...jak ona całowała się z jakimś fagasem a później poszła z nim do samochodu!!!!!!!!-Krzyknąłem jąkając się.
-Sary ona nie była ciebie warta-Pocieszał Marco
-Ale ja ją kochałem
-Wiemy...a pójdziesz dziś na bal?-Zadał pytanie Fede
-Muszę.
-No to chodźcie,musimy kupić marynarki-Zawiadomił nas Maxi.Ja jeszcze się przebrałam i poszedłem z nimi .Po wszystkim poszliśmy do domu się przebrać i ruszyliśmy po dziewczyny.
VIOLETTA
Jest już 15:00.Poszłam się przebrać ,umalować i zrobić fryzurę.Pomagałyśmy sobie z dziewczynami.Emma,Lara,Fran i Cami przyszły do nas z swoimi rzeczami.O dziwo Stephani jeszcze nie ma,ciekawe dla czego.Gdy była 16:40 usłyszeliśmy pukanie.
LEON
Zapukaliśmy do ich drzwi.Najpierw byliśmy w pokoju Emmy i innych ale ich tam nie było więc pewnie są tu.Już Maxi miał jeszcze raz zapukać ale usłyszeliśmy stukot szpilek .Otworzyły nam dziewczyny.Opadła mi kopara na ich widok ,ale nie na tylko mi reszcie też buzia opadła.Lu miała na sobie to i to .Cami to i to .Fran to .Emma to i to .Naty to .Lara to i to i Violetta miała to , to i to .Każdy wziął swoją partnerkę pod rękę ,w moim przypadku była to Violetta i ruszyliśmy na bal.
Rozdział 2
VIOLETTA
Rano wstałam o 5:30 .Wstałam po cichu żeby nie obudzić dziewczyny i poszłam do łazienki z ciuchami.Po wszystkim poszłam do kuchni zrobić sobie śniadanie.Dla dziewczyn też zrobiłam, bo pewnie nie będzie im chciało się jeść.Po zjedzeniu już miałam iść do dziewczyn bo zaraz się spóźnimy do szkoły ale zauważyłam że idzie w moją stronę.
-Cześć Violu ,ładne ciuchy dzięki za śniadanie.
-Nawzajem ,też ładnie wyglądasz.Dla kogo się tak stroisz?Pewnie dla Federica.
-A co nie można- Odpowiedziała z uśmiechem.Zauważyłam Naty która przygląda się naszej rozmowie.
-Hej ,idziemy już-Powiedziała biorąc kanapkę .
-A nie czekamy na Stephanię?
-Nie ona zawszę się spóźnia-Powiedziała Lu.Wzięliśmy jeszcze torby i ruszyliśmy do szkoły.Po drodze spotkałam jeszcze Fran,Emme ,Cami i Larę.Gadaliśmy o starych czasach. , tak zafascynowaliśmy się rozmową że straciliśmy poczucie czasu i że jesteśmy na miejscu.Dowiedziałam się coś bardzo ciekawego,okazało się że Leon i lara rodzeństwo .Weszłam do budynku i wszystkie pary oczu skierowały się na mię.Skrępowałam się i szybkim krokiem poszłam do sali gdzie mam zajęcia.W środku nie wiem jakim cudem widziałam moje przyjaciółki które siedzą na kolanach chłopaków.Byli wszyscy oprócz Step.Usiadłam przed Leonem ,czyli za Lu.Gadaliśmy sobie 5 minut ale przeszkodziła nam Stephania .
Matko jak ona do szkoły się ubiera.
-Witam przyszła wasza gwiazda-Powiedziała tym swoim głosikiem i usiadła koło Leona dając mu soczystego całusa.Po chwili przyszedł nauczyciel.
-Witam moją najgorszą klas.-Zaśmiał się i popatrzył na mnie.
-O widzę nową twarz.Powitajcie Violette-Ja się tylko uśmiechnełam.
-Dobra zaczynamy jak co roku czyli od rozdzielenia osób w ławkach.Wiec tak wszyscy super tylko Stephania i Leon.Verdas ty usiądziesz z nową uczennicą a Crinna usiądzie sama.-Momentalnie mój uśmiech zszedł z buzi.Ja mam z nim siedzieć.Ośmieszę się tylko.Leon do mnie się tylko uśmiechnoł .
Lekcje minęły szybko.Zostało 5 minut a będziemy wolni.W rozmyślaniu przeszkodził mi głos nauczycielki.
-Castillo, 2 Verdasów ,Ferro,Tores,Resto,Rico,Sirven,Pasecurelli,Milla,Travelli,Ponte,Kirna i Domiguez za to że przez całą lekcję patrzyliście na zegar a nie zwracaliście w ogóle uwagi na lekcję musicie zostać po lekcji .mam sprawę do was.Gdy zadzwonił dzwonek wszyscy wyszli a my niestety musieliśmy zostać.
-Więc tak ,jutro mój mąż organizuję bal.Pewnie będą tylko starsi ,ale ja chcę żeby była młodzież więc wybrałam was.I nie ma żadne ale.Jutro sobota więc się wyrobicie.Bal zaczyna się o 17.A teraz wynocha.
Nauczycielka wygoniła nas z klasy.My poszliśmy do swoich pokoi .Później z dziewczynami poszłam do centrum handlowe kupić sukienki na bal.Po wszystkim poszłam do pokoju spać.
Rano wstałam o 5:30 .Wstałam po cichu żeby nie obudzić dziewczyny i poszłam do łazienki z ciuchami.Po wszystkim poszłam do kuchni zrobić sobie śniadanie.Dla dziewczyn też zrobiłam, bo pewnie nie będzie im chciało się jeść.Po zjedzeniu już miałam iść do dziewczyn bo zaraz się spóźnimy do szkoły ale zauważyłam że idzie w moją stronę.
-Cześć Violu ,ładne ciuchy dzięki za śniadanie.
-Nawzajem ,też ładnie wyglądasz.Dla kogo się tak stroisz?Pewnie dla Federica.
-A co nie można- Odpowiedziała z uśmiechem.Zauważyłam Naty która przygląda się naszej rozmowie.
-Hej ,idziemy już-Powiedziała biorąc kanapkę .
-A nie czekamy na Stephanię?
-Nie ona zawszę się spóźnia-Powiedziała Lu.Wzięliśmy jeszcze torby i ruszyliśmy do szkoły.Po drodze spotkałam jeszcze Fran,Emme ,Cami i Larę.Gadaliśmy o starych czasach. , tak zafascynowaliśmy się rozmową że straciliśmy poczucie czasu i że jesteśmy na miejscu.Dowiedziałam się coś bardzo ciekawego,okazało się że Leon i lara rodzeństwo .Weszłam do budynku i wszystkie pary oczu skierowały się na mię.Skrępowałam się i szybkim krokiem poszłam do sali gdzie mam zajęcia.W środku nie wiem jakim cudem widziałam moje przyjaciółki które siedzą na kolanach chłopaków.Byli wszyscy oprócz Step.Usiadłam przed Leonem ,czyli za Lu.Gadaliśmy sobie 5 minut ale przeszkodziła nam Stephania .
Matko jak ona do szkoły się ubiera.
-Witam przyszła wasza gwiazda-Powiedziała tym swoim głosikiem i usiadła koło Leona dając mu soczystego całusa.Po chwili przyszedł nauczyciel.
-Witam moją najgorszą klas.-Zaśmiał się i popatrzył na mnie.
-O widzę nową twarz.Powitajcie Violette-Ja się tylko uśmiechnełam.
-Dobra zaczynamy jak co roku czyli od rozdzielenia osób w ławkach.Wiec tak wszyscy super tylko Stephania i Leon.Verdas ty usiądziesz z nową uczennicą a Crinna usiądzie sama.-Momentalnie mój uśmiech zszedł z buzi.Ja mam z nim siedzieć.Ośmieszę się tylko.Leon do mnie się tylko uśmiechnoł .
Lekcje minęły szybko.Zostało 5 minut a będziemy wolni.W rozmyślaniu przeszkodził mi głos nauczycielki.
-Castillo, 2 Verdasów ,Ferro,Tores,Resto,Rico,Sirven,Pasecurelli,Milla,Travelli,Ponte,Kirna i Domiguez za to że przez całą lekcję patrzyliście na zegar a nie zwracaliście w ogóle uwagi na lekcję musicie zostać po lekcji .mam sprawę do was.Gdy zadzwonił dzwonek wszyscy wyszli a my niestety musieliśmy zostać.
-Więc tak ,jutro mój mąż organizuję bal.Pewnie będą tylko starsi ,ale ja chcę żeby była młodzież więc wybrałam was.I nie ma żadne ale.Jutro sobota więc się wyrobicie.Bal zaczyna się o 17.A teraz wynocha.
Nauczycielka wygoniła nas z klasy.My poszliśmy do swoich pokoi .Później z dziewczynami poszłam do centrum handlowe kupić sukienki na bal.Po wszystkim poszłam do pokoju spać.
sobota, 10 maja 2014
Viola tylko go nie pocałuj.
Były one z chłopakami.Kiedy dziewczyny ją zobaczyły od razu zerwali się z kanapy na której siedziały i pobiegły do Castillo.Ona po kolei całowała każdą w policzek.Gdy skończyły Resto się odezwała.
-Violu nawet nie wież jak za tobą się stęskniliśmy,kiedy się dowiedzieliśmy że przyjeżdżasz skakaliśmy po pokoju ze szczęścia.-Gdy skończyła , podeszła do wesołej dziewczyny i przytuliła i miała sił.
-A ta Vilu to może przedstawimy ci tu oto chłopaków-Palcem pokazała na płeć przeciwną.
-To jest Marco chłopak Francescy,ten z grzywką Federico należy do Ludmiły ,w zielonych spodniach ma na imię Brodvay chłopak Cami ,to jest Andres mój koleś,to Diego chłopak Lary,ten w czapce jest Nati,a to jest Leon,jego dziewczyna Stephania niestety nie mogła tutaj przyjść.
Każdemu po kolei podawałam dłoń ,ale jak dotknęłam Leona przeszedł mnie dziwny dreszcz ,po prostu utonęłam w jego szmaragdowych oczach.I dopiero Federico obudził mnie z stransu.
-Viola tylko go nie pocałuj-Ja szybko odwróciłam głowę w stronę Fede i spłonęłam rumieńcami.Jednak 2 metrowa grzywka też nie została beż kary,dostał od swojej dziewczyny w głowę.Po cichu się zaśmiałam.
-Dobra Vilu choć zaprowadzę cię do swojego pokoju.Będziesz spała ze mną , Stephanią i Nati-Powiedziała Ludmiła.Wziąłam swoją walizkę i pomaszerowałam za dziewczynami.One otworzyły mi drzwi i zaprowadziły mnie do mojego pokoju który dziele z Lu .Mamy oddzielone już swoje połówki ,a to jest połowa Ludmi.
-Łał dzięki dziewczyny,super go ozdobiłyście.
-Dzięki ,a teraz choć zobaczyć mój pokój-Powiedziała Natalia i pociągneła do siebie.Otworzyła drzwi i zobaczyłam jej połowe.
-No,no no ,naprawdę ładny.
-A to jest już połowa Step-Powiedziała z grymasem na ustach ,chyba jej nie lubi.
-Piękny-Chciałam dotknąć łóżka ,ale przeszkodził mi piskliwy głos.
-Nie dotykaj tego ,to jest tylko moje-Powiedziała dziewczyna w moim wieku.Już wiem dlaczego Nati miała taką minę.Ta cała Stephania jest wredna.
-Sorka,Violetta jestem.-Przedstawiłam się.
-Stephania- Patrzyła na mnie obrzydzeniem ,jaknym jej coś zrobiła.
-Violetta będzie od dziś z nami mieszkała,choć Viola zobaczysz kuchnie i łazienkę.Poszłam z dziewczynami ,zobaczyłam piękną łazienkę i kuchnię.
-No dobra dziewczyny ale ja idę się rozpakować i idę spać-Powiedziałam ziewając.
-Pomogę ci-Powiedziała moją blond przyjaciółka .Pożegnałam się jeszcze z Nati i poszłam z Lu .W pokoju opowiedziała mi wszystko o Stephani ,szkole i chłopakach.Po wszystkim poszłam się przebrać w piżame i poszłam po kąpieli spać.
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
I oto koniec ,mam nadzieje że się podoba.
Pytanie ,czy mam dodawać ciuchy w linkach czy zdjęciach ?
-Violu nawet nie wież jak za tobą się stęskniliśmy,kiedy się dowiedzieliśmy że przyjeżdżasz skakaliśmy po pokoju ze szczęścia.-Gdy skończyła , podeszła do wesołej dziewczyny i przytuliła i miała sił.
-A ta Vilu to może przedstawimy ci tu oto chłopaków-Palcem pokazała na płeć przeciwną.
-To jest Marco chłopak Francescy,ten z grzywką Federico należy do Ludmiły ,w zielonych spodniach ma na imię Brodvay chłopak Cami ,to jest Andres mój koleś,to Diego chłopak Lary,ten w czapce jest Nati,a to jest Leon,jego dziewczyna Stephania niestety nie mogła tutaj przyjść.
VIOLETTA
Każdemu po kolei podawałam dłoń ,ale jak dotknęłam Leona przeszedł mnie dziwny dreszcz ,po prostu utonęłam w jego szmaragdowych oczach.I dopiero Federico obudził mnie z stransu.
-Viola tylko go nie pocałuj-Ja szybko odwróciłam głowę w stronę Fede i spłonęłam rumieńcami.Jednak 2 metrowa grzywka też nie została beż kary,dostał od swojej dziewczyny w głowę.Po cichu się zaśmiałam.
-Dobra Vilu choć zaprowadzę cię do swojego pokoju.Będziesz spała ze mną , Stephanią i Nati-Powiedziała Ludmiła.Wziąłam swoją walizkę i pomaszerowałam za dziewczynami.One otworzyły mi drzwi i zaprowadziły mnie do mojego pokoju który dziele z Lu .Mamy oddzielone już swoje połówki ,a to jest połowa Ludmi.
-Łał dzięki dziewczyny,super go ozdobiłyście.
-Dzięki ,a teraz choć zobaczyć mój pokój-Powiedziała Natalia i pociągneła do siebie.Otworzyła drzwi i zobaczyłam jej połowe.
-No,no no ,naprawdę ładny.
-A to jest już połowa Step-Powiedziała z grymasem na ustach ,chyba jej nie lubi.
-Piękny-Chciałam dotknąć łóżka ,ale przeszkodził mi piskliwy głos.
-Nie dotykaj tego ,to jest tylko moje-Powiedziała dziewczyna w moim wieku.Już wiem dlaczego Nati miała taką minę.Ta cała Stephania jest wredna.
-Sorka,Violetta jestem.-Przedstawiłam się.
-Stephania- Patrzyła na mnie obrzydzeniem ,jaknym jej coś zrobiła.
-Violetta będzie od dziś z nami mieszkała,choć Viola zobaczysz kuchnie i łazienkę.Poszłam z dziewczynami ,zobaczyłam piękną łazienkę i kuchnię.
-No dobra dziewczyny ale ja idę się rozpakować i idę spać-Powiedziałam ziewając.
-Pomogę ci-Powiedziała moją blond przyjaciółka .Pożegnałam się jeszcze z Nati i poszłam z Lu .W pokoju opowiedziała mi wszystko o Stephani ,szkole i chłopakach.Po wszystkim poszłam się przebrać w piżame i poszłam po kąpieli spać.
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
I oto koniec ,mam nadzieje że się podoba.
Pytanie ,czy mam dodawać ciuchy w linkach czy zdjęciach ?
niedziela, 4 maja 2014
Prolog:NIE BYŁY SAME
Uliczkami B.A szła najstarsza Castillo ,w prawej ręce miała walizkę ,a w lewej telefon któremu się ciągle przyglądała.Właśnie pisała ze swoją siostrą która opowiada jej o swojej nowej "miłości". Rodzina Violetty bo tak miała na imię dziewczyna mieszka w Madrycie a Viola musiała się przeprowadzić do akademika. Castillo były brunetką z rozjaśnionymi końcówkami ,ma długie opalone nogi oraz zgrabny podrapany nos.
Miała na sobie to oraz ten makijaż. JVioletta jest bardzo miłą ,mądrą i przyjacielską dziewczyną.Ma wiele przyjaciółek których nie widziała już 2 lata bo przeprowadzili się z Madrytu z Buenos Aires.Teraz czekają na nią już a akademiku ,tak oni też się dostali na tę same studia co Violetta.Imiona dziewczyn to:Camila-Cami,
Francesca-Fran,Natalia -Naty,Ludmiła-Lu,Lara i Emma.Najlepsze BFF na świecie.Viola nawet nie zauważyła że jest na miejscu.Akademik był wieki i koloru białego,koło co drugiego okna były pomarańczowe kwadraty.Obok akademiku była szkoła pomalowana na pomarańczowo.Całość wyglądało super.Castillo nie pewnie weszła do pomieszczenia ,myślała że przyjaciółki zapomniały że miała przyjechać ale przecież dzwoniły do siebie co dzień.Zrobiła krok w przód i zobaczyła wszystkie dziewczyny z Madrytu ale nie były same.
:::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::;;;
I jak podobało się ,mam nadzieje.Rozdział 1 już jutro.
Miała na sobie to oraz ten makijaż. JVioletta jest bardzo miłą ,mądrą i przyjacielską dziewczyną.Ma wiele przyjaciółek których nie widziała już 2 lata bo przeprowadzili się z Madrytu z Buenos Aires.Teraz czekają na nią już a akademiku ,tak oni też się dostali na tę same studia co Violetta.Imiona dziewczyn to:Camila-Cami,
Francesca-Fran,Natalia -Naty,Ludmiła-Lu,Lara i Emma.Najlepsze BFF na świecie.Viola nawet nie zauważyła że jest na miejscu.Akademik był wieki i koloru białego,koło co drugiego okna były pomarańczowe kwadraty.Obok akademiku była szkoła pomalowana na pomarańczowo.Całość wyglądało super.Castillo nie pewnie weszła do pomieszczenia ,myślała że przyjaciółki zapomniały że miała przyjechać ale przecież dzwoniły do siebie co dzień.Zrobiła krok w przód i zobaczyła wszystkie dziewczyny z Madrytu ale nie były same.
:::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::;;;
I jak podobało się ,mam nadzieje.Rozdział 1 już jutro.
sobota, 3 maja 2014
Hej
A więc zaczynam nową historię o Leonettcie.Będzie on przede wszystkim o Leonettcie ale mogą wystąpić takie pary jak Fedemiła,Naxi,Marcesca,Bromila i Dielara.Mam nadzieje że będziecie komentować i wpadać.A jak byście chcieli się ze mną skontaktować to mój numer na GG 50478758.I już jutro pojawi się prolog.
Subskrybuj:
Posty (Atom)