niedziela, 11 maja 2014

Rodział 3

"W twoich oczach widzę świat w kolorach.
W twoich ramionach poznałam miłość.
Widzi we mnie ona to samo?
Chce on ze mną być?
Powiedz mi że ty bijesz dla mnie też.
Czujemy to oboje, serce nam to mówi
i ucho słyszy delikatny nasz szept. "
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                                                     Leon <3
Promienie słońce bezczelnie mnie budzą.Nie mając wyboru wyturlałem się z łóżka i na kolanach poszłam do łazienki.Ubrałem strój do bieganie i wyszedłem na podwórko.Biegałem myśląc o Violettcie.Ostatnio śni mi się w nocy,że trzymamy się za rękę i spacerujemy po parku.Te sny są coraz bardziej dziwne.Może Viola jest piękna ,miła,delikatna po prostu przeciwieństwo mojej dziewczyny ale i tak ją kocham najbardziej na świecie.Wyciągnąłem mój telefon i zobaczyłem że jest już 12:00.Miałem zawracać ale zauważyłem coś czego nigdy w życiu nie chciałem zobaczyć ,łzy momentalnie spłynęły mi po policzku.Biegłem ile sił w nogach do mojego pokoju.Gdy byłem na miejscu położyłem się na łóżku i płakałam w poduszkę.Po 10 minutach przyszli do mnie chłopaki,usiedli obok mnie i pocieszali.
-Leon ,stary co jest ,co się stało?
-Step ,ona ,ona ..
-Co ona!-Krzyknął Maxi
-Bo jaaa ..jak co ranno poszedłem biegać i po drodze zobaczyłem  jąąą ...jakk ...jak ...jak ona całowała się z jakimś fagasem a później poszła z nim do samochodu!!!!!!!!-Krzyknąłem jąkając się.
-Sary ona nie była ciebie warta-Pocieszał Marco
-Ale ja ją kochałem
-Wiemy...a pójdziesz dziś na bal?-Zadał pytanie Fede
-Muszę.
-No to chodźcie,musimy kupić marynarki-Zawiadomił nas Maxi.Ja jeszcze się przebrałam i poszedłem z nimi .Po wszystkim poszliśmy do domu się przebrać i ruszyliśmy po dziewczyny.

                                                            VIOLETTA
Jest już 15:00.Poszłam się przebrać ,umalować i zrobić fryzurę.Pomagałyśmy sobie z dziewczynami.Emma,Lara,Fran i Cami przyszły do nas z swoimi rzeczami.O dziwo Stephani jeszcze nie ma,ciekawe dla czego.Gdy była 16:40 usłyszeliśmy pukanie.
                                                     LEON
Zapukaliśmy do ich drzwi.Najpierw byliśmy w pokoju Emmy i innych ale ich tam nie było więc pewnie są tu.Już Maxi miał jeszcze raz zapukać ale usłyszeliśmy stukot szpilek .Otworzyły nam dziewczyny.Opadła mi kopara na ich widok ,ale nie na tylko mi reszcie też buzia opadła.Lu miała na sobie to i to .Cami to  i to .Fran to .Emma to i to .Naty to .Lara to i to i Violetta miała to , to i to .Każdy wziął swoją partnerkę pod rękę ,w moim przypadku była to Violetta i ruszyliśmy na bal.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz